Może się więc zdarzyć, że ludzie otrzymają ostrzeżenie, mimo że byli chronieni

Jaki jest cel aplikacji?

Aplikacja ostrzegawcza Corona została opracowana, aby ostrzegać użytkowników z mocą wsteczną, jeśli mieli kontakt z osobą zarażoną koroną. Następnie osoby dotknięte chorobą można w razie potrzeby przebadać i odizolować jako środek ostrożności. Celem jest przerwanie łańcuchów infekcji. 

Co musisz wziąć pod uwagę w aplikacji ostrzegawczej Corona
Seria zdjęć składająca się z 13 zdjęć

Do tej pory władze zdrowotne musiały zapytać o możliwe osoby kontaktowe z poszkodowanymi. Nie możesz jednak zidentyfikować osób siedzących obok Ciebie w metrze ani osób, które podeszły do ​​Ciebie zbyt blisko w sklepie, restauracji lub na imprezie. Aplikacja ostrzegawcza Corona ma wypełnić tę lukę. 

Jednak działa to tylko wtedy, gdy wszyscy zaangażowani mieli zainstalowaną oficjalną aplikację ostrzegawczą Corona w momencie spotkania. Im więcej osób uczestniczy w systemie, tym bardziej staje się on użyteczny dla każdej osoby. 

Według RKI, aplikacja dociera obecnie do ponad 15 procent populacji w Niemczech. Zdaniem ekspertów można oczekiwać zauważalnego efektu powstrzymania pandemii w wyniku takiego wskaźnika wykorzystania.

Witryna pokazuje rozpowszechnienie: jak sprawdzić, czy ktoś w Twojej okolicy zainstalował aplikację

Jak wygląda proces dla użytkowników aplikacji?

Osoby zarażone koronawirusem w pierwszej chwili nic nie zauważają. Objawy pojawiają się dopiero kilka dni później, czasem wcale. Tylko badanie laboratoryjne może dać pewność. Jeśli wynik jest pozytywny, można to zanotować anonimowo w aplikacji. Ale: Nikt nie jest do tego zobowiązany.

Gdy tylko ktoś zgłosi infekcję w aplikacji, wszyscy użytkownicy, którzy mieli kontakt z tą osobą w ciągu ostatnich 14 dni, otrzymają (najlepiej) powiadomienie. Aplikacja automatycznie przeprowadza ocenę ryzyka. W przypadku lotnych kontaktów z dostateczną odległością ryzyko infekcji ocenia się jako niskie.

Aplikacja nie może podać żadnych informacji o czasie ani miejscu spotkania, ponieważ dane te nie są nawet rejestrowane. Tożsamość osoby zakażonej i jej kontakty pozostają przez cały czas chronione. Dane o spotkaniach, które miały miejsce ponad 14 dni temu, są automatycznie usuwane, ponieważ można założyć, że te kontakty nie stanowią już zagrożenia.

Co muszę wziąć pod uwagę podczas korzystania z niego?

Raport z "obrazek"-Zeitung omówił w lipcu od dawna znany problem na niektórych urządzeniach z Androidem: ustawienia baterii częściowo uniemożliwiały aktualizację aplikacji w tle.

W rezultacie użytkownicy nie mogli być automatycznie ostrzegani za pomocą powiadomień push, jeśli napotkali ryzyko. Jednak śledzenie kontaktów działało i każdemu, kto otworzył aplikację, pokazano odpowiednią aktualną ocenę ryzyka. Tutaj możesz przeczytać więcej na ten temat.

Na iPhone’ach często występują również problemy z aktualizacjami w tle. Tutaj jednak błąd został zakopany w systemie operacyjnym. Od tego czasu firma Apple wprowadziła ulepszenia. Niemniej jednak zaleca się również, aby użytkownicy iPhone’a sprawdzali od czasu do czasu stan aplikacji. Po otwarciu aplikacja jest aktualizowana ręcznie. 

Jak działa śledzenie kontaktów za pośrednictwem aplikacji?

Aplikacja Corona wyraźnie nie jest aplikacją śledzącą. Oznacza to, że aplikacja nigdy nie wie, kto korzysta z aplikacji ani gdzie jest dana osoba. Oznacza to, że od samego początku nie są generowane żadne dane osobowe, które mogłyby następnie trafić w niepowołane ręce.

W tym celu aplikacja wykorzystuje technologię bliskiego zasięgu Bluetooth Low Energy, energooszczędną wersję Bluetooth. Dzięki temu telefony komórkowe rozpoznają, kiedy dwóch użytkowników aplikacji jest długich i bardzo blisko siebie. W takim przypadku zapisywany jest tylko zanonimizowany, regularnie zmieniający się numer – lokalnie w telefonie komórkowym.https://yourpillstore.com/pl/move-flex/ Raz dziennie urządzenie pobiera listę anonimowych numerów urządzeń, dla których potwierdzono infekcję Covid-19. Jeśli numer pasuje do zapisanej listy kontaktów w telefonie komórkowym, użytkownik jest ostrzegany i proszony o przetestowanie. Możesz znaleźć jasne wyjaśnienie w filmie tutaj.

Mówiąc dokładniej, jest to trochę bardziej złożone, więc faktycznie gwarantuje się, że z tych danych nie można uzyskać żadnych danych osobowych. Jak dotąd eksperci ocenili system jako przyjazny dla ochrony danych.

Użytkownicy mogą w każdej chwili przeglądać i usuwać dziennik kontaktów w ustawieniach systemu. Po zresetowaniu zarejestrowanych kluczy urządzenia aplikacja w zasadzie traci swoją rzeczywistą funkcję, więc nie jest to zalecane.  

Jak dokładne są pomiary bluetooth?

Aplikacja ostrzegawcza Corona skanuje obszar w poszukiwaniu sygnałów Bluetooth od innych użytkowników aplikacji. Siła sygnału służy do określenia, jak blisko są urządzenia. W przypadku krótkich dystansów rejestrowany jest również czas trwania spotkania. Oba są ważne dla oceny ryzyka infekcji.

Mierzone są tylko odległości i czasy, a nie warunki spotkania. Pomiar Bluetooth nie robi różnicy między zewnętrzem a wnętrzem. Sygnał przenika także przez szklane lub plastikowe szyby lub cienkie ścianki działowe. Może się więc zdarzyć, że ludzie otrzymają ostrzeżenie, mimo że byli chronieni. Z drugiej strony może się również zdarzyć, że odpowiedni kontakt nie zostanie prawidłowo rozpoznany, ponieważ odbiór Bluetooth został poważnie osłabiony przez przeszkody.

Jakość sygnału Bluetooth zależy również od typu urządzenia. Każdy, kto posiada nowy smartfon, może mieć przewagę. Według twórców technologia została przetestowana na 50 najpopularniejszych modelach smartfonów w Niemczech.

Co tak naprawdę robi aplikacja?

Trzeba to jeszcze pokazać. Aby śledzenie kontaktów działało, należy spełnić szereg wymagań, nie tylko natury technicznej. Jeszcze ważniejsze jest zachowanie obywateli i władz. Zależy to w dużej mierze od tego, czy wszyscy używają aplikacji poprawnie, czy są dostępne i używane wystarczające możliwości testowe, jak szybko reagują władze i czy osoby, których to dotyczy, przestrzegają instrukcji, takich jak kwarantanna.

Ponadto metoda działa lepiej, gdy wiele osób korzysta z aplikacji. Ile osób musiałoby wziąć udział, aby osiągnąć pozytywny efekt, jest kontrowersyjne. Przez długi czas zakładano 60 procent populacji. W międzyczasie naukowcy są optymistami, że znacznie mniejsza proporcja byłaby wystarczająca.

Liczba ryzykownych kontaktów wykrytych przez aplikację zależy również od liczby osób zarażonych koroną w populacji i liczby przypadków zdiagnozowanych w testach laboratoryjnych.

Jaką rolę odgrywają Google i Apple?

Firmy technologiczne wdrożyły w swoich systemach operacyjnych tak zwane interfejsy programowe, które w pierwszej kolejności umożliwiają wymianę danych między urządzeniami przez Bluetooth. Użytkownicy smartfonów znajdą więc wpisy dotyczące Covid-19 w ustawieniach systemu na urządzeniach z Androidem i iOS.

Na iPhonie funkcję można znaleźć w ustawieniach "Prywatność" > "Bluetooth" > "Dziennik kontaktów Covid-19". Odpowiedni wpis jest wywoływany na urządzeniach z systemem Android "Powiadomienia o możliwym kontakcie z osobami zarażonymi Covid-19". Możesz go znaleźć w ustawieniach pod "Usługi i ustawienia Google".

Użytkownicy muszą zezwolić aplikacji Corona na dostęp do tego interfejsu. Nie działa bez odpowiedniego zezwolenia. Jest odwrotnie: bez odpowiedniej aplikacji interfejs pozostaje nieużywany i nie spełnia żadnej funkcji. Żadne dane nie są przesyłane ze śledzenia kontaktów do Google lub Apple.

Czy możesz monitorować, gdzie jestem za pomocą aplikacji?

Nie. Aplikacja do śledzenia została celowo opracowana w taki sposób, aby nie można było z niej uzyskać żadnych informacji o użytkowniku (patrz wyżej). Dlatego aplikacja nie zbiera żadnych danych o lokalizacji, na przykład poprzez GPS, sieć WiFi czy najbliższe komórki radiowe. Ponieważ lokalizacja użytkownika nie ma znaczenia dla śledzenia kontaktów. Ważne jest tylko, aby wiedzieć, czy użytkownik przebywał w pobliżu osoby, która była chora na Covid-19 w tym czasie przez dłuższy czas.

Ponieważ dane o lokalizacji nigdy nie są gromadzone, nie mogą zostać przechwycone przez hakerów ani niewłaściwie wykorzystane przez organy bezpieczeństwa. Ponadto anonimowe numery identyfikacyjne, które zmieniają się codziennie, są zaprojektowane w taki sposób, aby nie można było wyciągać żadnych wniosków na temat skojarzonego urządzenia.

Obawa przed monitorowaniem lub publikacją, z którą spotykają się użytkownicy aplikacji, jest zatem nieuzasadniona – nie można jej odczytać z danych.

Dlaczego aplikacja chce mieć dostęp do mojej lokalizacji?

W systemie Android aplikacja wymaga dostępu do lokalizacji. Oświadczenie o ochronie danych stwierdza: "Lokalizacja smartfona musi być aktywowana, aby urządzenie wyszukało sygnały Bluetooth z innych smartfonów. Jednak dane o lokalizacji nie są gromadzone."

Na życzenie od "lustro" Producent Androida, firma Google, potwierdził, że aplikacja określi lokalizację urządzenia. Przyczyna aktywacji "Lokalizacja"- Według Google przełącznik ochrony danych jest taki "lustro" zgłoszone. Ponieważ obcy mogą używać Bluetooth razem z niektórymi aplikacjami do określania przybliżonej lokalizacji urządzenia. Jednak Google chce mieć pewność, że użytkownicy mogą kontrolować, kiedy ich lokalizacja jest widoczna, pisze "lustro". Na iOS aplikacja nie prosi o dostęp do lokalizacji, przeczytaj więcej tutaj.  

Jak mogę się upewnić, że aplikacja nadal nie zbiera nieautoryzowanych danych?

SAP i Deutsche Telekom opublikowały z wyprzedzeniem pełny kod źródłowy aplikacji, aby każdy mógł go zobaczyć. Kod źródłowy to instrukcje tworzenia takiej aplikacji – programiści mogą go użyć, aby zrozumieć, co potrafi aplikacja. Jak dotąd ze strony zawsze krytycznej społeczności nie pojawiły się żadne godne uwagi obawy.

Ponadto Google i Apple również nakładają surowe wymagania dotyczące działania aplikacji. Na przykład dane GPS i książki adresowe są tematem tabu w aplikacji ostrzegawczej Corona.

Kto opracował aplikację?

Klientem aplikacji jest rząd federalny. Wdrożenie techniczne zlecono Deutsche Telekom i firmie programistycznej SAP. Fraunhofer-Gesellschaft i Centrum Bezpieczeństwa Informacji CISPA – Helmholtz również wspierały programistów w charakterze doradczym. Wydawcą jest Instytut Roberta Kocha.

Ile kosztowało stworzenie aplikacji?

Według rządu federalnego koszty opracowania aplikacji ostrzegawczej Corona mieszczą się w oczekiwanym przedziale około 20 milionów euro. Jednak w przyszłości pojawią się dodatkowe koszty operacyjne. Kwota ta szacowana jest na 2,5 do 3,5 miliona euro miesięcznie.

Pieniądze trafiają między innymi na infolinię, za pośrednictwem której użytkownicy aplikacji, którzy uzyskali pozytywny wynik testu na Covid-19, mogą poprosić o kod TAN. Jest to wymagane, aby móc zgłosić infekcję w aplikacji. Ma to na celu zapobieżenie nadużywaniu systemu przez żartownisie i szerzeniu paniki. Alternatywnie do metody TAN, infekcję można zweryfikować za pomocą kodu QR z laboratorium testowego. Różne opcje mają na celu ułatwienie użytkowania; więcej informacji na temat kosztu aplikacji można znaleźć tutaj.   

Co się stanie, jeśli nie użyję aplikacji?

Żadne dalsze niedogodności nie powinny pojawić się dla osób, które nie korzystają z aplikacji. Ponieważ równolegle do śledzenia kontaktów przez aplikację, śledzenie analogowe jest również kontynuowane. Jeśli ktoś jest zarażony koronawirusem, dział zdrowia poprosi go o przekazanie listy wszystkich kontaktów z ostatnich kilku dni. Zainteresowane osoby zostaną następnie powiadomione przez urzędników. Może to jednak potrwać trochę dłużej i nie może rejestrować przypadkowych spotkań z nieznajomymi.

Czy są jakieś wady instalacji aplikacji?

Można sobie wyobrazić, że korzystanie z aplikacji może prowadzić do niepożądanych skutków psychologicznych. Na przykład, że ludzie zbytnio polegają na aplikacji, stają się nieostrożni i nie stosują się już do innych środków ochronnych. Nadal nie jest jasne, czy nie otrzymałeś jeszcze powiadomienia push. Jest całkiem możliwe, że miałeś kontakt z osobą zakażoną, nie wiedząc o tym. Jednak między innymi mógł on nie zainstalować aplikacji lub nie używał jej poprawnie lub pomiar odległości nie działał poprawnie. Aplikacja nie zapewnia żadnej ochrony przed koronawirusem. 

Czy aplikacja zwiększa zużycie energii i danych?

Każdy, kto zawsze wyłączał funkcję Bluetooth w celu oszczędzania baterii, jest prawdopodobnie sceptyczny. Twórcy aplikacji obiecują jednak, że zużycie baterii przez aplikację nie powinno być zbyt wysokie. Jednak w indywidualnych przypadkach powinno to w dużym stopniu zależeć od typu urządzenia. Na Androidzie użytkownicy mogą łatwo sprawdzić, które aplikacje wyczerpują baterię w ustawieniach baterii. 

Użytkownicy nie muszą martwić się zużyciem danych, ponieważ operatorzy sieci komórkowych w Niemczech nie będą obciążać swoich klientów ruchem danych spowodowanym przez nową aplikację ostrzegawczą Corona.

Dla kogo jest dostępna aplikacja?

Aplikacja była początkowo dostępna tylko dla użytkowników, którzy mają konto w niemieckim sklepie Google Play lub Apple App Store. W międzyczasie jednak użytkownicy z różnych krajów europejskich mogą również zainstalować aplikację. Oprócz sąsiadów z krajów Beneluksu, z aplikacji mogą korzystać również użytkownicy z Francji, Austrii, Czech, Polski, Danii, Rumunii i Bułgarii przebywając w Niemczech.

Czy mogę używać aplikacji również na wakacjach?

Podczas pobytu za granicą nie należy polegać na funkcji ostrzegania aplikacji. Smartfony, na których zainstalowana jest niemiecka aplikacja Corona, mogą również wymieniać swoje numery identyfikacyjne za granicą przez Bluetooth. Jednak kontakty z mieszkańcami nie są rejestrowane, ponieważ kraje używają różnych aplikacji do śledzenia kontaktów. Systemy nie są jeszcze zaprojektowane do wymiany danych. Dlatego urlopowicze powinni pobrać oficjalną aplikację z danego kraju.

To powinno się zmienić w dłuższej perspektywie. Przynajmniej w Unii Europejskiej zdecentralizowane aplikacje ostrzegające o koronach mogą zostać kompatybilne. Pierwsze testy już się rozpoczęły. Tutaj możesz przeczytać więcej na ten temat. W przypadku aplikacji o scentralizowanym podejściu, takich jak te używane we Francji i Anglii, nie działa to jednak tak łatwo.